Długa, kręta droga, las, lampy, młody chłopiec
.::Nightmare::.: Zaczyna się tak. Idę drogą w stronę szczytu pewnej góry, droga długa i kręta.
Na samej górze jest las po porze dna można stwierdzić że jest noc ponieważ jest ciemno tylko światło księżyca (sennik księżyc) przebija się przez korony drzew. Idę prostą drogą i widzę 4 lampy (sennik lampa) jedna się nie świeci i gdy podchodze bliżej jedna gaśnie. Zapalam tą która właśnie zgasła a pozostałą zapala jakiś człowiek który wyłonił się z lasu. Po sylwetce i wzroście mogę wywnioskować że jest to młody chłopiec. Niezdążyłem go ujżeć bo zaraz zniknął. Podchodze do małego oltarza i zostawiam na nim jedzenie i zapalam 2 świeczki (sennik świece). Wracam tą samą drogą i gdy wychodzę na drogę którą się wspinałęm na horyzoncie widzę wyłaniające się pomarańczowe słońce (poranek) a na samym dole widze miasto. Proszę o pomoc szukałem już odpowiedzi na ten sen ale nie udało mi się wyjaśnić wszystkiego
Sephira: Witaj Nightmare,
bardzo dużo się dzieje w Twoim śnie, ale postaram się go zinterpretować.
Mam wrażenie, że ten sen odnosi się do Twojego życia towarzyskiego i relacji damsko-męskich. Ostatnio chyba przechodzisz jakieś rozterki i rozczarowania, brak Ci pewności siebie. Jeśli tak, nie podejmuj teraz nieprzemyślanych decyzji w sferze uczuć, bo możesz się gorzko rozczarować. Nie możesz jednak przyjąć postawy biernej, musisz wykazać się aktywnością, wolą i intelektem. Być może czujesz się ofiarą okoliczności, jednak powinieneś zebrać się na odwagę i coś w swoim życiu zmienić. Jeśli Ci się to uda, osiągniesz szczęście.
Pozdrawiam.




